O autorze
Ks. Jan Kaczkowski - doktor teologii moralnej, z zawodu bioetyk, z powołania ksiądz katolicki i twórca Puckiego Hospicjum, które zostało odznaczone znakiem Super HoSpa.
Bohater książki "Szału nie ma, jest rak". Ma 37 lat, od dwóch choruje na glejaka mózgu. Tak mówi o swojej codzienności - Muszę pukać się w tę przeżartą nowotworem głowę i mówić sobie: „jeśli przestaniesz wstawać w nocy do umierających, to spadaj”, „jeśli przestaniesz traktować każdego podmiotowo, bez względu na to, czy jest wierzący czy nie, czy to generał ZOMO czy sekretarz partii, to spadaj”.
Pasjami pożera krwistą polędwicę, lubi ją popić dobrym winem. Prowadzi wideobloga „Smak życia”. Jest laureatem różnych nagród, w tym dziennikarskiej „Ślad” oraz nagrody Pontifex 2014, czyli budowniczy mostów.

Wdzięczny... za co?

Fot. ks. Jan Kaczkowski
Zdziwieni? Że można być wdzięcznym, kiedy się patrzy na 29 miesięcy ciężkiej choroby?

Byłoby efekciarskie i banalne, gdybym stwierdził, że jestem wdzięczny za chorobę.
Bo nie jestem.
Ale jestem za to wszystko, co przed nią i podczas niej się zadziało.



Ta wdzięczność przyszła w momencie najmniej spodziewanym - kiedy odebrałem niepomyślne wyniki. Wsiadłem do taksówki i nie wiem dlaczego powiedziałem: Uff. I jak gdyby nigdy nic, wróciłem do mojej ulubionej modlitwy „Przyjmij panie całą wolność moją...”.

I sam byłem tym niezwykle zaskoczony, że tak jakoś łatwo to przyszło.
To na pewno nie moja zasługa. Może tych, którzy za mnie się modlą lub choćby o mnie dobrze myślą...

Liczę na Państwa.
Życie staje się coraz bardziej ciekawe.


OD REDAKCJI
Jeśli chcesz wspomóc działalność prowadzonego przez księdza Jana Puckiego Hospicjum, możesz:
Przekazać 1% podatku
Przekazać darowiznę
Zostać wolontariuszem
Trwa ładowanie komentarzy...