Wiadomości od „gwiazdy rocka”

W Australii dopadły mnie dwie informacje. Pierwsza dobra, druga - ?

To znaczy nie wytrzymałem i zadzwoniłem z pytaniem o wyniki. O dziwo, chociaż spodziewałem się złej informacji, w tym badaniu okazała się nie progresja, nie stabilizacja, ale nawet regresja (wprawdzie very minimal, ale jednak)! A w glejaku nieznaczna progresja lub stabilizacja to już sukces, tak jak regresja w innych nowotworach. TO JEST DOPIERO PETARDA!!!

Co będzie dalej – posmotrim uvidim...

Druga informacja, ta polityczna. Czy będzie lepiej, nie wiem. Na pewno ciekawiej. Oby nie śmieszniej.

Piszę po czesku, protože w środę przyjedzie do hospicjum ekipa czeskiej telewizji z uroczym Panem Petrem, który uroczo mówi po polsku. Ciekawe, jaki mają pomysł na ten film? I ciekawe, czy nasi bracia Czesi, przecież o wiele bardziej zlaicyzowani, będą potrafili znaleźć w naszej pracy wartość? Chciałbym, żeby tak się stało. Pewnie wspominałem, że wolę najbardziej wychłodzonego religijnie personalistę, który Drugim nie posłuży się użytkowo, niż utylitarystę z gębą pełną chrześcijańskich frazesów, który tymże Drugim będzie manipulował, pogardzał i wykorzystywał do własnych celów.

Jakże tu nie być nadal wdzięcznym Losowi i Ludziom, skoro tyle ciekawych rzeczy wokół jednego Kaczkowskiego się dzieje?!

Jestem już więcej niż Dodą powiatu, jestem Dodą Pendolino, kiedy przemykam do Warsu na piwo zawsze w koloratce lub sutannie (no przecież nie będę się przebierał jak szczeniak za kleryckich czasów w WC) słyszę szepty: - To ten chory ksiądz...
No dobra, chory, ale żywy! Hehe. Mam udawać? Wszak wszyscy wiedzą, że piwo lubię. - To dopiero obłudnik, zamówił colę – powiedzieliby. Może jeszcze chcielibyście, żebym pił soki wyciskane ze świeżych owoców?! Brrrrr, witaminy...

A w połowie dnia informacja z Onetu: „Ksiądz jak gwiazda rocka”, pisze Pani Karolina Korwin Piotrowska. Szanowna Pani, dziękuję za emocjonalny i głęboki tekst, ale toutes proportions gardées - ze mnie taka gwiazda rocka jak baletnica klasycznego baletu! Proszę sobie wyobrazić, że tańczę kulawo-tanecznym krokiem „Jezioro łabędzie” z tym tim ti rim tim tim tiri rim tim, z różą w zębach albo kieliszkiem czerwonego wina... Po prostu król youtube'a!


OD REDAKCJI
Jeśli chcesz wspomóc działalność prowadzonego przez księdza Jana Puckiego Hospicjum, możesz:
Przekazać 1% podatku
Przekazać darowiznę
Zostać wolontariuszem
Trwa ładowanie komentarzy...